strona główna | Fleck: życie i dzieło | pisma Flecka | o Flecku po polsku | o Flecku po angielsku
nasze teksty o Flecku | Fleckowski kolektyw | wydarzenia | linki

RACJONALNE KONTRA SOCJOLOGICZNE REKONSTRUKCJE ROZWOJU WIEDZY
Konferencja w Instytucie Filozofii UMCS, 9-11 czerwca 2010 r.
Plac Marii Curie-Skłodowskiej 4, 20-031 Lublin
organizatorzy:
dr hab. Katarzyna Gurczyńska-Sady
prof. dr hab. Wojciech Sady
manifest konferencji

Konferencja zacznie się 9 czerwca 2010 r. ok. 14:30, zakończy 11 czerwca ok. 15:00.
Opłata konferencyjna w wysokości 200 PLN dla: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, pl. M. Curie Skłodowskiej 5, 20-031 Lublin
konto: BRE SA O/Lublin 84 1140 1094 0000 2905 1600 1133 z dopiskiem "Racjonalne kontra socjologiczne".
W ramach opłaty uczestnicy otrzymają obiady, kolacje, materiały konferencyjne.
10 czerwca po referatach i dyskusji planowany jest wspólny spacer po Lublinie zakończony bankietem.
Noclegi w hotelach należy zamówić i opłacić samemu. Stosunkowo tanie i położone niedaleko UMCS są Hotel Młyn i Hotel Huzar.
Po konferencji z tekstów na niej wygłoszonych chcemy wydać tom Annales UMCS.

PROGRAM

9 czerwca 2010

14:30    otwarcie konferencji

15:00    Elżbieta Kałuszyńska, Zasadność przeciwstawienia racjonalne-socjologiczne
15:30    Krzysztof Abriszewski, Racjonalnie a-socjologiczni. Reinterpretacja analiz socjologicznych i racjonalnych rekonstrukcji poprzez Teorię Aktora-Sieci
16:00    Katarzyna Dąbrowska, Czy nauka może być piękna? Status i rola wartości estetycznych w nauce

16:30    przerwa na kawę

17:00    Łukasz Afeltowicz, "Nauka bez sentymentów", czyli próba wyjaśnienia nauki w kategoriach public choice
17:30    Paweł Jarnicki, Style polskiego literaturoznawstwa
18:00    Mariola Kuszyk-Bytniewska, Racjonalne kontra socjologiczne rekonstrukcje wiedzy - dylemat rozumu scholastycznego
18:30    Katarzyna Gurczyńska-Sady, Fleck i Merleau-Ponty a poszukiwanie "twardego gruntu" poznania

19:00    kolacja

10 czerwca 2010

09:00    Witold Strawiński, Udział norm i wartości epistemicznych w rozwoju poznania naukowego
09:30    Aleksandra Derra, Czy racjonalność może być męska? O języku nauki z perspektywy feministycznej
10:00    Marcin Maria Bogusławski, Co idea konsensusu czyni z neopozytywizmem?

10:30    przerwa na kawę

11:00    Jakub Motrenko, Raymond Boudon - w obronie socjologii klasycznej
11:30    Ewa Bińczyk, Postkonstuktywizm w badaniach nad nauką
12:00    Michał Rydlewski, Retoryka naukowa jako sposób perswazji na przykładzie dialogów oraz obserwacji teleskopowych Galileusza
12:30    Marek Szydłowski i Paweł Tambor, Kosmologia współczesna w schemacie pojęciowym koncepcji kolektywu badawczego i stylu myślowego Ludwika Flecka

13:00-15:00    obiad

15:00    Agnieszka Lekka-Kowalik, Racjonalne kontra socjologiczne rekonstrukcje rozwoju wiedzy - fałszywy dylemat? Helen Longino krytyczny empiryzm kontekstualny jako trzecia droga w filozofii nauki
15:30    Bogusław Wójcik, Kontekst odkrycia i uzasadnienia a społeczny kontekst odkrycia i uzasadnienia
16:00    Justyna Herda, Teoria doboru naturalnego - obiektywna czy społecznie skonstruowana?

16:30    przerwa na kawę

17:00    Kamil Sokołowski, Tertio datur: poza socjologią i "racjonalizmem" w filozofii nauki
17:30    Marcelina Zuber, Czy socjologia wyklucza racjonalne? Rekonstrukcje procesu badawczego nauki współczesnej w konstruktywistycznej socjologii poznania naukowego
18:00    Andrzej Przyłębski, Hansa-Georga Gadamera hermeneutyczne ujęcie nauki

18:30    spacer po Lublinie zakończony bankietem na Starym Mieście

11 czerwca 2010

9:00     Wojciech Sady, Newtonowskie "hipotez nie stawiam" a socjologia wiedzy
9:30     Andrzej W. Nowak, Wyobraźnia socjologiczna a socjologia nauki
10:00    Magdalena Adamus, Czy racjonalność wyklucza możliwość błędu? Od racjonalności rzeczowej do metodologicznej

10:30    przerwa na kawę

11:00    Michał Wróblewski, Kontrowersje wokół neurobiologicznych badań nad ADHD w świetle Teorii Aktora-Sieci
11:30    Przemysław Zonik, Odkrycie naukowe - możliwości i ograniczenia badania fenomenu
12:00    Krzysztof Szlachcic, Czy istnieje trzecia droga? Między racjonalnymi a socjologicznymi rekonstrukcjami rozwoju wiedzy
12:30    Mirosław Chałubiński, Leszek Kołakowski wobec problemów współczesnej filozofii nauki

13:00    zakończenie obrad, obiad połączony z dyskusją nad perspektywami dalszych prac

ABSTRAKTY

Krzysztof ABRISZEWSKI
dr, Instytut Filozofii UMK
krzabr@cc.uni.torun.pl
Racjonalnie a-socjologiczni. Reinterpretacja analiz socjologicznych i racjonalnych rekonstrukcji poprzez Teorię Aktora-Sieci

Magdalena ADAMUS
doktorantka na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego
lena.adamus@gmail.com
Czy racjonalność wyklucza możliwość błędu? Od racjonalności rzeczowej do metodologicznej.
    W zależności od tego, jak zostanie przez badacza skonstruowana definicja racjonalności, wyznacza ona możliwe do przyjęcia wnioski. Spora zatem część definicji racjonalności jest już na wstępie obarczona metodologicznym błędem, ponieważ, poprzez samą szatę słowną, natychmiast prowadzi do określonych konsekwencji. Dlatego założenie o racjonalności w żadnym razie nie może być uważane za jedynie pomocnicze.
    W zależności od siły definicji racjonalności oraz od wybranego jej typu, samo założenie nadaje różną moc teorii. Silne założenie o racjonalności rzeczowej, a zatem nakierowanej na osiąganie celu, może w konsekwencji zawęzić teorię do nielicznych przypadków rzeczywistych lub, co bardziej prawdopodobne, jedynie do analizy typów idealnych. I choć niewykluczone, że teoria taka ma ostatecznie bardziej elegancką formę, to może okazać się bezużyteczna w badaniu rzeczywistych procesów gospodarczych i społecznych. Gdyby jednak przyjąć, że racjonalność podmiotów ma charakter przynajmniej lokalnie ograniczony, to okazałoby się, że, z dużym prawdopodobieństwem przewidywalności wyników, dałoby się prognozować ich przyszłe decyzje. Racjonalność metodologiczna, kładzie nacisk na proces osiągania celów, nawet jeśli ostatecznie zakończy się on niepowodzeniem. Ale, jako że podmiot nigdy nie osiąga Laplace’owskiego doskonałego stanu pełnej wiedzy, jego decyzje zawsze obciążone są ryzykiem błędu lub pomyłki.
    Podstawowe pytanie, na które spróbuję odpowiedzieć w swoim wystąpieniu, dotyczy możliwości przejścia od analizy w skali mikro do analizy makro. W tym celu oprę  się na dwóch modelach analizy ekonomicznej wykorzystującej opozycję pomiędzy konstrukcjami metodologicznymi: homo oeconomicus i homo sociologicus oraz wykorzystam narzędzia obecne w teorii gier. I choć każdy z tych paradygmatów ma swoje zalety, to cechują się przede wszystkim różnym stopniem uniwersalności i ogólności. Dlatego dodatkowo ocenię użyteczność i stopień niezawodności każdej z tych teorii dla potrzeb analizy rzeczywistych procesów.

Łukasz AFELTOWICZ
doktorant w Instytucie Filozofii UMK
afeltovicz@wp.pl
"Nauka bez sentymentów", czyli próba wyjaśnienia nauki w kategoriach public choice
Teoria wyboru publicznego (public choice) to dynamicznie rozwijający się program badawczy stanowiący jeden z nurtów nowej ekonomii instytucjonalnej. Jest to próba wyjaśnienia działań politycznych w kategoriach transakcji ekonomicznych, gdzie polityk traktowany jest jako aktor nastawiony na maksymalizowanie swoich korzyści na drodze wyborów podyktowanym racjonalną kalkulacją kosztów, zysków oraz ryzyka związanego z decyzjami. Nurt ten nazywany jest często "polityką bez sentymentów" (politics without romance), gdyż odrzuca formułowane przez polityków wyjaśnienia ich własnych działań, jak również  ideologiczne ujęcia polityki rozpowszechnione w dyskursie publicznym oraz akademickim.
    Celem niniejszego referatu jest próba wymodelowania działań naukowców w kategoriach racjonalnych decyzji nakierowanych na maksymalizację  prywatnych korzyści. Zakłada to pominięcie wstecznych racjonalizacji procesów odkrycia oraz ideologicznej autoprezentacji nauki. Zamiast mówić o postępowaniu zgodnym z nakazami metody naukowej, lub wpływie czynników kulturowych bądź społecznych na kształt wiedzy, odwołam się tu do takich kategorii, jak korzyści alternatywne oraz koszty transakcyjne badań naukowych czy ekonomia czarnych skrzynek. Nie chodzi tu wyłącznie o wyjaśnienie działań naukowców, które – stosując tradycyjne rozróżnienia – wiązalibyśmy raczej z kontekstem nauki. Racjonalne dążenie do indywidualnych korzyści pozwalają wyjaśniać także procesy związane z tworzeniem nowej oraz reprodukowaniem, rozwijaniem i podważaniem dotychczasowej wiedzy. (1) Zastosowanie ekonomicznego języka do problematyki wiedzy i praktyk naukowych pozwala: (a) sformułować wyjaśnienie procesu domykania kontrowersji i instytucjonalizacji koncepcji naukowych, (b) wskazać czynniki decydujące o kierunkach i dynamice rozwoju rożnych nurtów badań, (c) opisać procesy czyniące wiedzę nierewidowalną i powszechnie uznaną. (2) Kolejną korzyścią płynącą z zastosowania tej perspektywy jest to, że pozwala ona zintegrować w spójną koncepcję teoretyczną większość ustaleń współczesnej socjologii wiedzy naukowej oraz antropologii nauki. (3) Wreszcie, myślenie o nauce "bez sentymentów" w kategoriach wyborów ekonomicznych pozwala na nowo wskazać źródła, zakres i rolę racjonalności w nauce.

Ewa BIŃCZYK
dr, Instytut Filozofii UMK
Ewa.Binczyk@umk.pl
Postkonstruktywizm w badaniach nad nauką
    Wystąpienie prezentuje spektrum stanowisk w obrębie tak zwanych studiów nad nauką oraz technologią, które określić możemy jako postkonstruktywistyczne. Chodzi przede wszystkim o ustalenia tzw. teorii aktora-sieci Bruno Latoura, a także wybrane tezy Andrew Pickeringa, Karin Knorr-Cetiny oraz Iana Hackinga. Charakteryzują się one wyraźnym uwypukleniem wymiaru laboratoryjnego, praktycznego, instrumentalnego oraz eksperymentalnego nauki, charakteryzowanej jako przedsięwzięcie zbiorowe. Podejmując analizę nauki, w centrum uwagi umieszcza się tutaj nie wiedzę, teorie czy systemy zdań, ale raczej rzeczywiste praktyki laboratoryjne. Co znamienne, wspominane tu ujęcia w sposób krytyczny odnoszą się do kwestii społecznego konstruowania rzeczywistości, zachowując przy tym podstawowe intuicje realistyczne. Praktyki laboratoryjne modelowane są tu zarazem jako: 1) skuteczne, intersubiektywne, powtarzalne; 2) empirycznie niedookreślone (co oznacza odrzucenie reprezentacjonizmu oraz związanych z nim roszczeń epistemologicznych); a także 3) zinstytucjonalizowane i historycznie przygodne (co z kolei oznacza odsunięcie podstawowych przesądzeń esencjalizmu).
    Wystąpienie podkreśla, iż w obrębie współcześnie rozwijanych studiów nad nauką oraz technologią w udany sposób przedstawia się przede wszystkim sukces praktyczny obu dziedzin. Co jednak dużo bardziej istotne, prezentowana tu wersja konstruktywizmu pozwala prowadzić obiecującą oraz rzetelną refleksję dotyczącą następstw odkryć naukowych oraz innowacji technologicznych w społeczeństwie podlegającym procesom globalizacji.

Marcin Maria BOGUSŁAWSKI
mgr, Katedra Epistemologii i Filozofii Nauki UŁ
ff2007sekretarz@gmail.com
Co idea konsensu czyni z neopozytywizmem?
    Swoje wystąpienie chciałbym poświęcić analizie neopozytywizmu, a dokładniej temu momentowi rozwoju neopozytywizmu, w którym pojawia się potrzeba konsensu. Sądzę, że idea konsensu staje się potrzebna w momencie przejścia od obiektywistycznego ujęcia nauki do ujęcia eksponującego rolę intersubiektywności. W pierwszym z nich mówi się o samowystarczalnej, obiektywnej logice nauki. Uznaje się wolny od konwencji charakter zdań protokolarnych oraz obiektywny status metod i reguł nauki. W drugim pokazuje się konwencjonalny (tj. przyjmowany na mocy decyzji czy umowy) charakter zdań protokolarnych i niewystarczalność czystej metodologii. Kwestionuje to przekonanie o istnieniu samowystarczalnej, obiektywnej logiki nauki. Neopozytywiści nie podejmują jednak próby wyjaśnienia, czym jest konsens. Twierdzę, że dzieje się tak dlatego że konsens wyjaśniony być może tylko socjologicznie. Tym samym idea konsensu nie wspiera ideału racjonalności naukowej w jej wersji neopozytywistycznej, lecz dekonstruuje ten ideał. A mimo to jest dla tradycji neopozytywizmu niezbędna.

Mirosław CHAŁUBIŃSKI
dr hab., profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Zielonogórskiego
mirek_chalubinski@onet.pl
Leszek Kołakowski wobec problemów współczesnej filozofii nauki
   Kołakowskiego nie można po prostu nazywać filozofem nauki jak np. Poppera, Kuhna, Feyerabenda itp. Niemniej jednak  w jego bogatej, wielowątkowej twórczości znajdziemy sporo prac z tej dziedziny (np. „Filozofia pozytywistyczna”) lub też traktujących o sprawach dla filozofii nauki o pierwszorzędnym znaczeniu np. antynaturalizm, socjologia wiedzy postmodernizm. Czasem celne uwagi na ten temat znajdziemy w jego studiach z dziedziny historii filozofii, religioznawstwa.
   Celem tego artykułu jest rekonstrukcja i systematyzacja poglądów Kołakowskiego na temat nauki a także odniesienie ich do sporów toczonych we współczesnej filozofii nauki.

Katarzyna DĄBROWSKA
doktorantka w Katedrze Epistemologii i Filozofii Nauki, Instytut Filozofii UŁ
nyateneri@gmail.com
Czy nauka może być piękna? Status i rola wartości estetycznych w nauce.
    Przy okazji rozważań  nad racjonalnością czy też nieracjonalnością rozwoju nauki warto poświęcić kilka chwil na przedyskutowanie zagadnienia funkcji, jaką w procesie formułowania teorii naukowych pełnią  wartości estetyczne. Choć zapewne nie każdy metodolog czy naukowiec zgodziłby się z tezą Peirce’a, że ich rola jest kluczowa, zaś estetyka stanowi podstawę metodologii, to jednak większość przystałaby – choćby nawet niechętnie – na stwierdzenie, że takie wartości, jak prostota, sensowność czy koherencja są w nauce czymś pożądanym. Problemy zaczynają rodzić się w chwili, gdy pytamy o to, jaki status ontologiczny, aksjologiczny i praktyczny mają owe wartości, a dokładniej czy są to (1) własności wiedzy naukowej, (2) cele nauki, czy może (3) środki do osiągnięcia tych celów, a zatem reguły i maksymy, którymi naukowcy kierują się w badaniach naukowych i które tym samym odgrywają kluczową rolę w ich procesach decyzyjnych. Przede wszystkim jednak należy odpowiedzieć na pytanie, czy wartości estetyczne istnieją w sposób obiektywny i są przez nas jedynie odkrywane, czy też stanowią konstrukty społeczne.
    Mój referat będzie próbą znalezienia odpowiedzi na powyższe pytania, a przynajmniej usystematyzowania tych odpowiedzi, które zostały już udzielone przez innych.

Aleksandra DERRA
dr, Instytut Filozofii UMK
aldewicz@umk.pl
Czy racjonalność może być męska? O języku nauki z perspektywy feministycznej
    W referacie przedstawiam najważniejsze założenia oraz cele feministycznej filozofii nauki formułowane w jej podstawowych nurtach, empiryzmie feministycznym oraz teoriach z feministycznego punktu widzenia (feminist standpoint theories). Pokazując, jakie rozstrzygnięcia filozoficzne przyjmuje się w nich na temat nauki, jej rozwoju i metodologii, podkreślam wspólny im punkt wyjścia, jakim jest traktowanie wiedzy naukowej jako skonstruowanego społecznie przedsięwzięcia zbiorowego, w których odnaleźć można przyjmowane w naszej kulturze wartości, w tym również te dotyczące płci. Badaczki feministyczne przekonują, że w kulturze zachodniej utrwalona została konfiguracja takich kategorii jak racjonalność – obiektywność – męskość, a stereotypy na temat męskości i kobiecości wpływają na teorie naukowe. "Upłciowienie" nauki dostrzega się tutaj w dwóch podstawowych wymiarach: w strukturze instytucjonalnej nauki (w której dominują mężczyźni) oraz w języku i sposobach metaforyzowania, jakie odnajdziemy w teoriach naukowych. Proponuję zastanowić się na ile stanowisko powyższe jest uzasadnione i przeanalizować pod tym kątem sformułowania wybranych teorii naukowych: biologicznej koncepcji zapłodnienia, badaniom nad pochodzeniem człowieka, niektórym aspektom metodologii badań w prymatologii. Chcę zastanowić się także nad tym, czy w feministycznej filozofii nauki proponuje się jedynie dokonanie stosownej korekty racjonalności funkcjonującej w istniejącej nauce, czy raczej uprawianie odmiennej, "kobiecej" nauki, stając tym samym przed koniecznością wyjaśnienia, czym taka kobieca nauka miałaby być.

Katarzyna GURCZYŃSKA-SADY
dr hab., Instytut Filozofii UMCS
k.gurczynska@op.pl
Fleck i Merleau-Ponty a poszukiwanie "twardego gruntu" poznania
    Referat będzie dotyczył problemu obiektywności świata, problemu rysującego się szczególnie ostro po przyjęciu fleckowskiej tezy, iż poznanie kształtowane jest wiedzą kolektywną antycypującą poznawane. Wraz z nią pojawia się problem bytu, do którego wiedza ta miałaby się odnosić. Jeśli uznać tezę tę za prawdziwą, to problem ten ulega zniesieniu na rzecz hybrydalnej relacji podmiotowo-przedmiotowej, w której przedmiot jako irrelewantny wobec poznania, znika. Konsekwencją tego jest solipsyzm o dziwnym kształcie: solipsyzm, którego ipse jest ja zbiorowym, ponad-jednostkowym podmiotem kolektywnej wiedzy. Powstaje pytanie, czy groźba solipsyzmu jest do odparcia? Czy można obronić kolektywność wiedzy nie popadając w metafizyczny absurd?
    Remedium tego problemu można znaleźć, dość nieoczekiwanie, w innej niż socjologia wiedzy dziedzinie rozważań, a mianowicie w fenomenologii Merleau-Pontiego i jego koncepcji cielesności. Myśliciel ów pojmuje cielesność jako czynnik ograniczający nasze pole percepcji. Ujmuje ludzkie ciało jako sposób "bycia przy rzeczach". Jeśli zatem pojąć poznanie, tak jak tego chce Fleck, jako wytwór pewnej kultury, a więc również jako pewne charakterystyczne dla danej kultury zachowanie, koncepcja ciała Merleau-Pontiego stanowić będzie rozwiązanie problemu dowolności i nieskrępowania naszej percepcji rzeczywistości. W takim ujęciu to nie obiektywna rzeczywistość stanowi "twardy grunt" poznania – lecz ciało, ograniczające poznanie "w punkcie wyjścia".

Justyna HERDA
dr, Katedra Filozofii Biologii KUL
justyna.herda@kul.pl
Teoria doboru naturalnego – obiektywna czy społecznie skonstruowana?
     Darwinowska teoria ewolucji ma zasadnicze znaczenie dla nauk biologicznych. Zjawiska biologiczne dają się wyjaśnić i powiązać dopiero w jej świetle. Odkrycie faktu ewolucji świata ożywionego pchnęło rozwój biologii na zupełnie nowe tory. Trudno uznać za nieprawdopodobną tezę, że biologia wyglądałaby dziś zupełnie inaczej, gdyby teoria ta nie została sformułowana w takiej, a nie innej postaci.
     W swoim referacie stawiam pytanie, czy teoria doboru naturalnego pozostaje zależna od kontekstu historycznego, czy jej sformułowanie jest przez ów kontekst zdeterminowane, czy w ogóle od niego niezależne. W tym kontekście rodzą się również inne ważne pytania, a mianowicie, czy teoria doboru naturalnego (a ogólniej, każda teoria naukowa) jest odzwierciedleniem praw i prawidłowości istniejących w naturze, czy jest konstruktem nałożonym na obserwowaną rzeczywistość. Jeszcze ogólniej, można zapytać, czy badając jedynie odkrywamy rzeczywistość, czy ją konstruujemy.
    W wystąpieniu rozważę również, jakie czynniki odgrywają szczególną rolę w kontekście odkrycia – czy są to czynniki zewnętrzne (np. kontekst społeczny), czy raczej wewnętrzne (rozumowanie, logiczne związki z innymi, uznanymi twierdzeniami). Ogólniej, zastanowię się, jakie czynniki, zewnętrzne (w postaci kontekstu społeczno-ekonomicznego) czy wewnętrzne (rozumowanie, uzasadnianie, dane obserwacyjne i eksperymentalne) mają zasadniczy wpływ na rozwój teorii naukowych.

Paweł JARNICKI
doktorant w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego
jarnicki@gmail.com
Style polskiego literaturoznawstwa
    W referacie przedstawię wyniki badań nad przemianami przedmiotu polskiego literaturoznawstwa. Badania te opierają się na dwu filarach: teorii nauki Ludwika Flecka oraz na kognitywnej teorii metafory.

Elżbieta KAŁUSZYŃSKA
prof. dr hab., Instytut Filozofii UWM, Olsztyn
ekaluszynska@gmail.com
Zasadność przeciwstawienia racjonalne-socjologiczne
    W referacie zechcę rozważyć zasadność przeciwstawienia racjonalne-socjologiczne w odniesieniu do zadania rekonstrukcji rozwoju wiedzy naukowej. Bedzie to wymagało wielu ustaleń – również terminologicznych — po to np., aby wykluczyć niezamierzoną chyba sugestię, że rekonstrukcja socjologiczna nie jest racjonalna.

Mariola KUSZYK-BYTNIEWSKA
dr, Instytut Filozofii UMCS
mkuszyk@poczta.umcs.lublin.pl
Racjonalne kontra socjologiczne rekonstrukcje wiedzy – dylemat rozumu scholastycznego
    Przesunięcie zagadnienia rekonstrukcji wiedzy z filozofii (epistemologii) na teren socjologii przekształca pytanie o racjonalność naukową w pytanie o miejsce nauki w porządkach społecznych, które ona sama próbuje uteoretyzować. Czystość spojrzenia epistemologia ulega tu zmąceniu. Zamiast spójnej, poznawczej perspektywy pytań o racje i prawdy otrzymujemy mieszaną, rozspajającą tradycyjne myślenie o nauce, onto-epistemologiczną perspektywę, w której pytania o porządki myśli są nieodwołalnie wiązane, ograniczane i obciążane przez odpowiedzi na pytania, jakich czysta refleksja nad nauką nie zadaje. Odpowiedzi te dotyczą kondycji "rozumu scholastycznego", a więc tego, który powstaje i funkcjonuje w społecznościach uczonych, jednak tylko po to, by od swego "społecznego ciała" oderwać się ku intelligibilności swych przedmiotów. Czy scholastyczny punkt widzenia, który w imię obiektywnego poznania neutralizuje "wszelkie tezy o istnieniu i jakiejkolwiek intencji praktycznej" i "mylnie umieszcza metadyskurs u źródeł dyskursu, a metapraktykę u źródeł praktyki" jest pułapką dla racjonalności nauk społecznych? "Czy socjologowi – pyta P. Bourdieu - nie grozi pewien rodzaj schizofrenii? Skazany jest głosić historyczność i względność w wypowiedziach, roszczących sobie pretensje do uniwersalizacji i obiektywności, prześwietlając wiarę za pomocą analizy zakładającej zawieszenie jakiejkolwiek wiary naiwnej, poddawać scholastyczny rozum nieuchronnie scholastycznej krytyce w ramach jej warunków możliwości i jej form ekspresji. Słowem musi pozornie zawieszać rozum w racjonalnej argumentacji, jak ci pacjenci, którzy komentują to, co mówią, lub to, co robią, przy użyciu przeczącej metawypowiedzi. A może to tylko złudzenie zrodzone z odrazy do uznania naukowego lub prawego rozumu?"
    W referacie próbuję zastanowić się nad możliwością wyjścia z tak zarysowanej sytuacji.

Agnieszka LEKKA-KOWALIK
dr hab, prof. KUL
alekka@kul.lublin.pl
Racjonalne kontra socjologiczne rekonstrukcje rozwoju wiedzy - fałszywy dylemat? Helen Longino krytyczny empiryzm kontekstualny jako "trzecia droga" w filozofii nauki
    Helen Longino proponuje krytyczny empiryzm kontekstualny jako koncepcję nauki adekwatną do praktyki badawczej, a zarazem alternatywę dla koncepcji nauki wolnej od wartościowań pozapoznawczych. Jest to empiryzm, ponieważ uznaje doświadczenie za podstawę roszczeń nauki do dostarczania wiedzy; empiryzm ten jest kontekstualny, ponieważ uznaje wagę kontekstu  - zarówno epistemicznego jak i społecznego  - dla tworzenia wiedzy; a ów empiryzm kontekstualny jest krytyczny, ponieważ to proces krytyki transformatywnej przekształca indywidualne opinie w obiektywną wiedzę.
   Longino odrzuca zarzut, iż koncepcja ta prowadzi do relatywizmu i irracjonalizmu w rozumieniu nauki. Jej zdaniem konsekwencje te można wyciągnąć, gdy  wprowadzi się dychotomię racjonalnych i społecznych kryteriów wiedzy oraz uzna algorytmiczny charakter racjonalności. Zwolennicy dychotomii uważają, że jeśli pokaże się, iż debata nad wartością poznawczą proponowanych hipotez nie została rozwiązana przez reguły niezależne od kontekstu, to pokaże się zarazem, że racjonalność naukowa została zastąpiona przez  społeczne interesy. Dychotomia ta kreuje fałszywy dylemat. Analiza relacji ewidencjalnych między danymi i hipotezami, oraz obserwacji, eksperymentu i rozumowań uprawomocniających jako praktyk poznawczych ujawnia ich wymiar społeczny, który nie tylko nie jest zagrożeniem dla racjonalności nauki, ale jest  jej wehikułem. Podmiot poznający nie jest wyizolowany  i prowadzony przez aksjologicznie neutralne reguły metodologiczne, ale jest ulokowany w kontekście historyczno-społecznym, wchodząc w relacje nie tylko z przedmiotem poznania, ale też z podmiotami tworzącymi wspólnotę, oraz formułując w procesie krytycznego dyskursu „dobre racje” na rzecz proponowanej hipotezy  i broniąc tej hipotezy przed krytyką. Zdaniem Philipa Kitchera  krytyczny empiryzm kontekstualny reprezentuje  „trzecią drogę” między klasyczną pozytywizującą oraz konstruktywistyczną socjologizującą filozofią nauki.
   Celem wystąpienia jest: (1) prezentacja zasadniczych tez koncepcji Longino; (2) wskazanie problemów, które ona napotyka; (3) wyciągnięcie konsekwencji z uznania tej koncepcji za adekwatne ujęcie praktyki naukowej.

Jakub MOTRENKO
magistrant w Instytucie Socjologii UW oraz student III roku w Instytucie Filozofii UW
jakub motrenko@student.uw.edu.pl
Raymond Boudon – w obronie socjologii klasycznej
Klasyczne prace z socjologii nauki można podzielić na dwa rodzaje: jedne zadowalają się badaniem społecznych warunków sprzyjających powstawaniu wiedzy naukowej (np. wyłanianie się instytucji życia naukowego), drugie – stawiając sobie zadanie ambitniejsze – starają się zdać sprawę również z przyczyn pojawiania się konkretnych hipotez i teorii naukowych. Wspólne im było jednak nie kwestionowanie obiektywnego charakteru nauki. Tymczasem prace wielu przedstawicieli tzw. nowej Socjologii nauki poddają na różny sposób w wątpliwość to przekonanie klasycznych socjologów.
   Celem mojego referatu jest prezentacja idei zawartych w pracach Raymonda Boudona – czołowego francuskiego socjologa i intelektualnego spadkobiercy fundatorów socjologii – który broni obiektywistycznej wizji nauki: przedstawię a/ przyczyny popularności nowej socjologii nauki, b/ pewne racje, dla których należy ten program odrzucić, c/ oraz program alternatywny, który, zachowując racjonalną wizję aktora społecznego, nie ma problemów, aby wytłumaczyć obecność w ramach wiedzy naukowej idei wątpliwych lub jawnie fałszywych.

Andrzej W. NOWAK
dr, Instytut Filozofii UAM
andrzej.w.nowak@gmail.com
Wyobraźnia socjologiczna a socjologia nauki
    Celem wystąpienia jest wskazanie na aktualność wydanej przed 50 laty pracy Charlesa Wrighta Millsa Wyobraźnia socjologiczna. W tym celu chcę porównać ją z pracą Steve’a Fullera The New Sociological Immagination (Sage 2006). Porównanie takie pozwala wskazać argumenty zawarte w obu pracach na rzecz uwzględniania społecznych rekonstrukcji wiedzy. Następnie wskażę na pewne ograniczenia obu ujęć (Millsa i Fullera). Podsumowaniem będzie wskazanie na możliwość rozwinięcia idei wyobraźni socjologicznej, m.in. dzięki wykorzystaniu dorobku Flecka i współczesnej socjologii nauki (B. Latour i inni). Taka "ufilozoficzniona" wersja socjologicznej wyobraźni staje się "wyobraźnią ontologiczną". Rekonstrukcje socjologiczne nie zostają ograniczane w niej do tradycyjnie pojmowania tego, co "społeczne" czy kolektywu. Celem wystąpienia jest wskazanie, iż konsekwencją współczesnej socjologii nauki jest specyficznie rozumiane uprawianie "ontologii wiedzy".

Andrzej PRZYŁĘBSKI
prof. dr hab., Instytut Filozofii UAM w Poznaniu
aprzylebski@poczta.onet.pl
Hansa-Georga Gadamera hermeneutyczne ujęcie nauki

Michał RYDLEWSKI
doktorant w Instytucie Filozofii UMK w Toruniu
rydles@autograf.pl
Retoryka naukowa jako sposób perswazji na przykładzie dialogów oraz obserwacji teleskopowych Galileusza
    W swoim referacie, chciałbym zastanowić się nad cechami charakterystycznymi retoryki naukowej Galileusza.
    Przełom nowożytny w nauce europejskiej rozważany w kontekście społeczno-kulturowych przemian to zagadnienie niezwykle pojemne. Chciałbym się  skoncentrować na wątku, który choć często poruszany i opisywany na marginesie wydaje mi się interesujący i wymagający jasnej eksplikacji. Można by go określić mianem doświadczenia potocznego (ludzkiego zdrowego rozsądku). C. Geertz jasno wskazał, że myślenie potoczne jest system kulturowym i jako takie może podlegać badaniu. Idąc tym tropem, warto zastanowić się jak odwoływano się do tego typu wiedzy i jak go wykorzystywano w argumentacji za lub przeciw ustaleniom Kopernika i Galileusza.
    W dialogach Galileusza technika argumentacyjna opiera się między innymi o postać Sagredo ("niezależny, o umyśle otwartym, uczciwy człowiek"), do którego zwracają się dwie pozostałe osoby dialogu, gdzie w tonie konwersacji przechodzą od uznanych ówcześnie faktów do eksperymentalnie stwierdzanych dowodów z powołaniem się na ostatnie odkrycia w astronomii. Galileusz literacko wykreował nową postać, która wydaje się istnieć poza kolektywnymi uwarunkowaniami, ufającej swojej (jednostkowej) wiedzy, która nie szuka potwierdzenia tego, co widzi w autorytecie starożytnych, ale kierującej się swoim rozumem i własnymi oczami w oglądzie empirycznych danych przyrody. Ta zmiana wydaje mi się ważna dla konstruowania myślenia potocznego, opartego na nowożytnym, empirycznym przekonaniu, że rzetelną wiedzę należy wyprowadzić z bezpośrednich danych zmysłowych.
    Co do obserwacji teleskopowych Galileusza, chciałbym się odwołać  do ustaleń S. Shapina oraz teorii widzenia L. Flecka. Jest jasne, że nie każdy, kto spojrzałby przez teleskop zobaczyłby to, co Galileusz, albowiem to, co obserwowane przez przyrząd było nową sferą wymagającej opisu, (trzeba wiedzieć, co zobaczyć). Galileusz był jednym z pierwszych, który taki opis tworzył, nie mogąc się odwołać do tego, co zastane. Potrzeba było wiele wysiłku, aby stały się one wiarygodne jako teoria widzenia. Rozrost obszaru wiedzy wiązał się nie tylko z poszerzaniem doświadczenia, ale racjonalną korektą za pomocą procedury kontroli danych zmysłowych.

Wojciech SADY
prof. dr hab., Instytut Filozofii UMCS
wojciech.sady@gmail.com
Newtonowskie "hipotez nie stawiam" a socjologia wiedzy
   
Na początku Księgi III Philosophiae naturalis principia mathematica (1687) Isaac Newton sformułował cztery Reguły Rozumowania w Filozofii, z których IV brzmi: "W filozofii doświadczalnej należy twierdzenia wyprowadzone ze zjawisk za pomocą indukcji uważać za ściśle lub niemal prawdziwe, wbrew przeciwnym hipotezom, jakie mogłyby komuś przyjść do głowy, póki nie pojawią się inne zjawiska, na podstawie których można je albo uściślić, albo poddać wyjątkom". Krytykowany później za wprowadzenie pojęcia siły grawitacji działającej na odległość, w drugim wydaniu książki (1713) dodał na zakończenie Scholium Generale, w którym wyjaśniał: "Dotychczas wyjaśniłem zjawiska dotyczące ruchów ciał niebieskich i ruchów naszego morza za pomocą siły grawitacji (...). Jednak jak dotąd nie zdołałem odkryć na podstawie zjawisk przyczyny tych własności ciążenia, hipotez zaś nie formułuję; wszystko bowiem, co nie zostało wydedukowane ze zjawisk, należy nazwać hipotezą; a na hipotezy, metafizyczne czy fizyczne, dotyczące własności ukrytych czy mechaniczne, w filozofii doświadczalnej miejsca nie ma. W tej filozofii wyprowadza się ze zjawisk twierdzenia szczegółowe, a następnie uogólnia się je indukcyjnie".
    Oczywiście Newton mylił się twierdząc, że wywnioskował istnienie i własności siły grawitacji ze zjawisk. W swych (rzekomych?) wnioskowaniach zakładał pewien system pojęciowy konstruowany przez kolektyw myślowy fizyków i astronomów od co najmniej XIV w. Takich systemów było w tym czasie na rynku idei parę: arystotelesowska mechanika uzupełniona o teorię impetus, kinetyka Galileusza oparta o zasadę bezwładnych ruchów kołowych, kartezjańsko-huygensowski zegaropodobny mechanicyzm zawierający zasadę ruchów bezwładnych prostoliniowych. Ostatecznie Newton za podstawę rozważań przyjął hybrydę tych poglądów wypracowaną przez Hooke'a i jego współpracowników.
    Rodzą się tu pytania: czy pojawienie się różnych systemów pojęciowych da się wyjaśnić różnicami sytuacji społecznych, w jakich powstały? I czy wyjaśnienie wyboru, jakiego dokonał Newton, może stać się przedmiotem racjonalnej rekonstrukcji, cza raczej powinno mieć charakter socjologiczny?

Kamil SOKOŁOWSKI
doktorant, po filozofii na UJ
kamil.sokolowski@gmail.com
Tertio datur: poza socjologią i "racjonalizmem" w filozofii nauki
    Teza: "Racjonalizmowi" rozumianemu jako doświadczenie + logika brakuje momentu pewności; teorie socjologiczne dostrzegają to (dostrzegł to zresztą już Hume) proponując zastąpienie "gwaranta" czynnikami społecznymi, które mają wpływać na wybór teorii, języka itd. Nie jest to jednak ani jedyny ani dobry kandydat. Ów kandydat to intuicja naukowa, co potwierdza obserwacja praktyki naukowej.

Witold STRAWIŃSKI
dr hab., prof. Uniwersytetu Warszawskiego
wstrawin@uw.edu.pl
Udział norm i wartości epistemicznych w rozwoju poznania naukowego
    W ostatnich latach w filozofii nauki nadal budzi zainteresowanie problematyka związana z rolą wartości poznawczych w nauce. I tak w 2008 r. ukazały się w Lublinie nakładem wydawnictw KUL dwie obszerne monografie poświecone tej problematyce autorstwa Z.Hajduka i A.Lekkiej-Kowalik. Na VIII Polskim Zjeździe Filozoficznym odbyła się na ten temat dyskusja okrągłego stołu z udziałem A.Groblera, K.Jodkowskiego, W.Sady i J.Życińskiego, do której miałem sposobność napisać krótkie wprowadzenie. Uwagi, jakie tu zamierzam przedstawić, stanowić będą szkicowe ujęcie tej problematyki z perspektywy zdroworozsądkowej.
    Uczeni, zabierając głos w kwestii standardów oceny rezultatów lub projektów badań naukowych, często opierają się na swoich zdroworozsądkowych intuicjach. Świadczą o tym m.in. niektóre wypowiedzi naukowców na konferencjach organizowanych od 1997 r. przez Fundację na Rzecz Nauki Polskiej, publikowane w serii wydawniczej "Fundacji dyskusje o nauce". Przedstawiając swój szkic dotyczący udziału czynników preskrypcyjnych i ewaluacyjnych w rozwoju poznania naukowego, kierować się będę podobnymi intuicjami.
    W niedawno opublikowanej książce (The Price of Truth, 2007 r.) amerykański bioetyk D.Resnik odróżnia etyczne i epistemologiczne zasady badania naukowego. Zasady etyczne, które wymienia, to uczciwość, ostrożność, obiektywność, otwartość, wolność, sprawiedliwość, poszanowanie własności intelektualnej, szacunek dla kolegów i studentów, szacunek dla badanych podmiotów, kompetencja, poufność, poszanowanie prawa, społeczna odpowiedzialność i poszanowanie zasobów badawczych. Zasady epistemologiczne z kolei to, według niego, sprawdzalność, wewnętrzna niesprzeczność, zewnętrzna spójność, potwierdzenie empiryczne, ścisłość, prostota, ogólność i nowatorstwo. Powyższe rozróżnienie Resnik zdaje się traktować jako zdroworozsądkowo oczywiste.
    Niektórzy filozofowie nauki starają się jednakże zniwelować tego typu odróżnienia. H.Longino, na przykład (Science as Social Knowledge, 1990), wprowadza wprawdzie rozróżnienie miedzy wartościami "kontekstowymi" i "konstytutywnymi" dla badań naukowych, ale przypisuje niektórym wartościom kontekstowym znaczenie epistemiczne, a nawet twierdzi, iż wartości kontekstowe mogą się niekiedy przekształcać w wartości konstytutywne. Ze swojej strony postuluję, odwołując się do perspektywy zdroworozsądkowej, utrzymywanie możliwie wyraźnego rozdziału miedzy normami oraz wartościami epistemicznymi i innymi (np. normami i wartościami moralnymi). Z tej perspektywy także postuluję podtrzymywanie Weberowskiego wezwania do dążenia do wiedzy naukowej wolnej w swojej treści od sądów (pozaepistemicznie) wartościujących. Uważam, że postulaty te należy uznawać jako obowiązujące uczonych normy (lub meta-normy) poznawcze (epistemiczne).
    Moja zdroworozsądkowa argumentacja na rzecz tych postulatów odwoływać się będzie m.in. do łatwo widocznej gwałtowności, braku wzajemnego zrozumienia stron, jałowości oraz zasadniczej nierozstrzygalności sporów o pewne inne niż czysto poznawcze normy i wartości w nauce (np. sporów o normy i wartości moralne), do których (naturalnie) dochodzi często w warunkach swobód demokratycznych.

Krzysztof SZLACHCIC
adiunkt w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego
Czy istnieje trzecia droga? Między racjonalnymi a socjologicznymi rekonstrukcjami rozwoju wiedzy
    W sporach naukowych ( politycznych, społecznych, etc.), w których zarysowana jest dwubiegunowa opozycja rozwiązań, pojawienie się propozycji "trzeciej drogi" jest często przejawem zgniłego kompromisu, przejawem słabości teoretycznej owocującej marnym, eklektycznym rozwiązaniem problemu. Mam jednak nadzieję, że wzięta przeze mnie za punkt wyjścia filozofia nauki P. Duhema przynosi dobrze nakreśloną i atrakcyjną teoretycznie odpowiedź na tytułowy dylemat Konferencji. Jej rysem szczególnym jest splecenie refleksji metodologicznej nad współczesną praktyką badań przyrodniczych i studiów historycznych nad tradycjami naukowymi Zachodu. Historia i analiza funkcjonowania społeczności uczonych w swoisty sposób korygują wyroki Rozumu.  Duhem oddaje to słowami Pascala: "Jeśli się chwali, poniżam go, jeśli się poniża, chwalę go".

Marek SZYDŁOWSKI
prof. dr hab., Centrum Układów Złożonych, Uniwersytet Jagielloński; Katedra Fizyki Teoretycznej, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, Kraków
marek.szydlowski@uj.edu.pl
Paweł TAMBOR
dr, Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych, Kraków
tambi@kul.pl
Kosmologia współczesna w schemacie pojęciowym koncepcji kolektywu badawczego i stylu myślowego Ludwika Flecka
   
W pracy podejmujemy próbę wyróżnienia i charakterystyki w kosmologii współczesnej pojęcia kolektywu badawczego oraz reprezentatywnych dla niego różnych stylów myślowych w koncepcji socjologii wiedzy Ludwika Flecka. Rekonstruując praktykę badawczą kosmologii współczesnej, wskazujemy na dwa wyraźnie odmienne style myślowe stanowiące dwa różne sposoby postrzegania Wszechświata i myślenia o zachodzących w nim procesach i ich opisie.
    Pierwszy z nich – nazwijmy go faktualnym – koncentruje uwagę na procesach fizycznych zachodzących we Wszechświecie, obserwacjach astronomicznych oraz mapowaniu Wszechświata dla rekonstrukcji jego wielkoskalowej struktury. Za prekursora tego stylu myślenia należałoby
uznać George'a Gamowa.
    Drugi styl myślowy – nazwany roboczo teoretycznym – wyrasta z badań teoretycznych, które zmierzają w kierunku znalezienia globalnego modelu Wszechświata z fundamentalnych równań opisujących Wszechświat oraz zachodzące w nim procesy. W tym schemacie myślowym
cała złożoność procesów jest niejako zaklęta w samych równaniach, które staramy się za wszelką cenę rozwiązać ("równania są mądrzejsze od ich odkrywców").
    Pierwszy styl jest w zasadzie domeną astronomii czy też kosmologii obserwacyjnej, gdzie interesujące są materialne obiekty, jak galaktyki, gromady galaktyk i inne struktury, które chcemy zobaczyć na własne oczy, tak jak widzimy nocne niebo. Obiekty te postrzegamy, tworząc ich
obrazy, jak mapy w radioastronomii w różnych zakresach widma. W ten sposób uzyskujemy obrazy galaktyk, jetów, obłoków gazu, aktywnych jąder galaktycznych, etc. Na obrazach, którymi się posługujemy w ich badaniu (jak botanicy), kolor obszaru oddaje jego temperaturę. Zdjęcie albo mapa stanowią jakby pismo obrazkowe ważne w procesie komunikacji naukowej. Są punktem wyjścia dla późniejszej konstrukcji tych modeli formułowanych w kategoriach na przykład modelowania komputerowego. Wartościowa informacja nie posiada charakteru abstrakcyjnego ale bardzo konkretny, a nasz materiał obserwacyjny składa się z obrazów obiektów. Zauważmy, że to właśnie w astronomii od zawsze interesują nas konkretne materialne obiekty, planety, gwiazdy, galaktyki, chmury gazu; chcemy je zobaczyć na własne oczy, posiadać
ich percepcyjny obraz. Używamy urządzeń, które dają informacje na swój sposób, ale przekształcamy je, by zobaczyć ten obraz.
W wyróżnionym za Kraghiem [H. S. Kragh, George Gamow and the ‘Factual Approach’ to Relativistic Cosmology, w: Kox and Eisenstaedt, s. 175 – 188; H. S. Kragh, Conceptions of Cosmos, From Myths to the Accelerating Universe, A History of Cosmology, Oxford University
Press, Oxford 2007] faktualnym schemacie myślowym jest dla nas interesujące na przykład, że Wszechświat był kiedyś dostatecznie gorący, żeby mogły się w nim zapalić reakcje termojądrowe i w konsekwencji wyprodukować rozpowszechnione w odpowiednich proporcjach pierwiastki
    Drugi styl myślowy preferuje abstrakcyjny sposób myślenia i opisu obiektów, jak i Wszechświata w terminach równań. Tutaj eksponuje się nie tyle obraz jako wizualizację obiektu, co abstrakcyjne równania opisujące zjawiska astrofizyczne, będące modelami tych zjawisk. Ten styl myślowy jest charakterystyczny dla typowego teoretyka poznającego Wszechświat poprzez równania opisujące zachodzące w nim procesy. Dla niego Wielki Wybuch jest tzw. stanem osobliwym, w którym urywają się historie obserwatorów podróżujących po geodezyjnych
czasopodobnych.
    We współczesnej kosmologii obecne są oba style myślowe, które ze sobą nie rywalizują. To znaczy posługiwanie się jednym z nich nie wyklucza wykorzystania drugiego. Wyrastają one z odmiennego postrzegania świata i myślenia o zachodzących w nim prawidłowościach. Wiążą się one z odmienną kulturą poznawczą, w kategoriach naocznych obiektów czy też abstrakcyjnych kategoriach równań. Reprezentacji obu tych swoistych kolektywów badawczych posiadają różne wykształcenie zdobyte podczas studiów oraz różne upodobania poznawcze. I tak teoretycy znają techniki rozwiązywania równań i są wyposażeni w znajomość wielu metod matematycznych, które im służą do rozwiązywania problemów. Natomiast obserwatorzy większą wagę będą przywiązywać do skal, w których rozrywają się procesy, a oszacowanie pewnych wielkości jest dla nich ważniejsze nić uzyskanie jawnych rozwiązań równań.
    W pracy wskazujemy również na historyczne przykłady, w których miały miejsce zmiany teoretycznego stylu myślowego, któremu nie towarzyszyła jednak zmiana paradygmatu w sensie Kuhna. Mamy tutaj na myśli przejście w kosmologii od statycznego do dynamicznego postrzegania Wszechświata, w którym sama przestrzeń staje się obiektem dynamicznym. W tym przypadku następuje zmiana stylu myślowego, a nie paradygmatu - myślimy o ucieczce galaktyk jako o dynamicznym efekcie wielkoskalowej ekspansji Wszechświata - a nie o ucieczce galaktyk w przestrzeni statycznej. Innymi słowy, zastanawiamy się nad zasadnością użycia Fleckowskiego terminu stylu myślenia zamiast paradygmatu dla rekonstrukcji przejścia od statyczności do dynamicznego obrazu Wszechświata [Por. O. Lahav, Large Surveys in Cosmology: The Changing Sociology, arxiv:astro-ph/0105351v1].
    Współczesną dyskusję, jaka toczy się w kosmologii nad problemem energii i ciemnej materii traktujemy jako case study Fleckowskiej koncepcji stylu myślowych i kolektywów W pracy konfrontujemy również inne koncepcje Flecka, podkreślając ich walory dla rekonstrukcji zabiegów badawczych we współczesnej kosmologii i astrofizyce.

Bogusław WÓJCIK
absolwent UŚ, doktorant KU
boguslaw@lavabit.com
Kontekst odkrycia i uzasadnienia a społeczny kontekst odkrycia i uzasadnienia
    Wprowadzenie rozdziału między kontekstem odkrycia oraz kontekstem uzasadnienia w teorii naukowej zwykle przypisywane jest Hansowi Reichenbachowi, założycielowi Koła Berlińskiego i przedstawicielowi logicznego pozytywizmu. Później podział ten przyjął również
Karl Raimund Popper, zajadły krytyk Koła Wiedeńskiego oraz weryfikacjonizmu. W efekcie rozróżnienie na kontekst odkrycia i uzasadnienia weszło do kanonu podstawowych dystynkcji w dziedzinie ogólnej metodologii nauk.
    W swoim referacie chciałbym nakreślić oraz zobrazować dalszy wewnętrzny podział tej dystynkcji w aspekcie społecznym oraz indywidualnym. Następnie zamierzam na gruncie tych kategorii przeprowadzić własną interpretację "racjonalnej koncepcji wiedzy" Poppera oraz "socjologicznej koncepcji wiedzy" Ludwika Flecka. Na koniec zamierzam przedstawić konieczne założenia oraz argumentację za tezą, że racjonalistyczne i socjologiczne teorie rozwoju wiedzy nie muszą stać ze sobą w sprzeczności, a co za tym idzie zarówno Popper jak i Fleck mogą mieć rację.

Michał WRÓBLEWSKI
doktorant w Instytucie Filozofii UMK, student V roku socjologii w UMK
mich.wrob@gmail.com
Kontrowersje wokół neurobiologicznych badań nad ADHD w świetle Teorii Aktora-Sieci
    Kontrowersja wokół ADHD ogniskuje się wokół natury samego schorzenia. W opinii jednej strony jest to choroba o podłożu biologicznym i genetycznym, którą należy leczyć środkami farmakologicznymi. Przeciwnicy tego podejścia wskazują na błędy w badaniach, nadmierne przywiązywanie wagi do czynników naturalistycznych oraz szkodliwość terapii. Kontrowersja wokół ADHD jest przykładem na działanie dynamiki nauki tak, jak widzi ją Bruno Latour i Teoria Aktora-Sieci, co postaram się pokazać w moim wystąpieniu. Skupię się przede wszystkim na analizie badań dotyczących wyjaśnień neurobiologicznych i neurofizjologicznych. Postaram się prześledzić najważniejsze wątki w naukowej debacie dotyczącej ADHD oraz wyśledzić techniki i strategie, jakimi posługują się zwolennicy, jak i przeciwnicy oficjalnej recepcji tejże choroby.

Przemysław ZONIK
doktorant w Instytucie Filozofii UMCS
pzonik@gmail.com
Odkrycie naukowe – możliwości i ograniczenia badania fenomenu
    Przeglądając literaturę współczesną odnaleźć możemy wiele prób odpowiedzi na pytanie "Czym jest nauka?". Na tak postawione pytanie obok samych naukowców i filozofów nauki, coraz częściej próbują odpowiedzieć antropolodzy, socjolodzy, psycholodzy, a nawet medioznawcy i dziennikarze. Tak postawione pytanie dotyczy w istocie całej palety problemów, z których najistotniejszym wydaje się pytanie o to jaka jest struktura odkrycia naukowego? W wystąpieniu spróbuję wykazać, że wiele z dotychczas przedstawionych prób wyjaśnienia tego fenomenu było optymistycznymi uproszczeniami, w których wskazać można istotne braki metodologiczne (analizie poddam niektóre z poglądów K. R. Poppera, T. S. Kuhna i L. Flecka). Wyniki analizy przedstawię w formie modelu, który będzie opisywał przeszkody, które należałoby pokonać, aby z pytaniem o istotę odkrycia naukowego zmierzyć się w sposób rzetelny. Kluczowe teksty, które wyznaczają moje stanowisko teoretyczne to: (1) J. M. Bocheński, O filozofii analitycznej, [w:] J. M. Bocheński, "Logika i filozofia", Warszawa 1993, s. 35-49, (2) J. M. Bocheński, Pojęcie społeczeństwa wolnego, [w:] tamże, s. 150-161, (3) J. M. Bocheński, Przyczynek do filozofii przedsiębiorstwa przemysłowego, [w:] tamże, s. 162-186, (4) F. A. Hayek, Degrees of Explanation, [w:] F. A. Hayek, "Studies in Philosophy, Politics and Economics", London 1967, s. 3-21, (5) M. Mazur, "Cybernetyka i charakter", Warszawa 1999, (6) B. Wolniewicz, Naczelne wartości naukowego poglądu na świat, [w:] B. Wolniewicz, "Filozofia i wartości", Warszawa 1993.

Marcelina ZUBER
dr, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego
zuber@uni.wroc.pl
Czy socjologiczne wyklucza racjonalne? Rekonstrukcje procesu badawczego nauki współczesnej w konstruktywistycznej socjologii poznania naukowego.
   Przedmiotem wystąpienia będzie analiza opisów praktyki eksperymentalnej nauki współczesnej proponowanych w ramach nurtu SSK (Sociology of Scientific Knowledge) i SSST (Social Studies of Science and Technology) przez Brunona Latoura, Steve'a Woolgara, Michaela Mulkay'a, Nigela Gilberta, Michela Callona i innych w poszukiwaniu różnic i ewentualnych podobieństw między tym podejściem badawczym a nurtem racjonalnym.